czwartek, 13 lutego 2020

Top 8 wzruszających (i nie tylko) romansów

Zbliżają się walentynki, ale sądzę, że każdy dzień jest dobry na obejrzenie romansu. Może to być wyciskacz łez, może to być głupia lub mniej głupia komedia romantyczna lub coś z gatunku teen drama. Czasem  mamy ochotę na chwytającą za serce historię miłosną. Oto 8 pozycji z tych "mniej ambitnych" romansów, które nadają się na łzy wzruszenia jak i śmiechu:

Cr: Universal Pictures
Tytuł polski / tytuł oryginalny:
"Czas na miłość" / "About Time"

Rok produkcji:
2013

Kraj produkcji:
UK

Reżyser:
Richard Curtis

Krótki opis:
Tim dowiaduje się, że może przenosić się w przeszłość i zmieniać bieg wydarzeń. Nie zawsze jednak wychodzi mu to na dobre.

Jest to sympatyczna, brytyjska komedia romantyczna z elementami dramatu. Tu płacze się ze wzruszenia, na sercu robi się ciepło, a wszystko to ze świetną obsadą.


Cr:fdb.pl

Tytuł polski / tytuł oryginalny:

"Dziennik Bridget Jones" / "Bridget Jones' Diary"

Rok produkcji:
2001

Kraj produkcji:
Wielka Brytania

Reżyser:
Sharon Maguire

Krótki opis:
Bridget prowadząc pamiętnik stara się poprawić swoje nawyki a w  międzyczasie kontrolować swoje życie uczuciowe.

Kolejna brytyjska pozycja, tym razem z większą dawką sytuacyjnego (i nie tylko) humoru. Zdecydowanie luźny film z idealnie dobraną obsadą.




Tytuł polski / tytuł oryginalny:

"Dziewczyna i chłopak - wszystko na opak" / "Flipped"

Rok produkcji:
2010

Kraj produkcji:
USA

Reżyser:
Rob Reiner

Krótki opis:
Krótka historia dwojga nastolatków, którzy pomimo bycia zupełnymi przeciwnościami, zakochują się w sobie.

Nie tylko młodzi ludzie nieporadnie odkrywający pierwszą miłość są atutem tego filmu, są nimi również zdjęcia oraz estetyka amerykańskiego przedmieścia lat 60-tych.




Tytuł polski / tytuł oryginalny:
"Zaplątani" / "Tangled"

Rok produkcji:
2010

Kraj produkcji:
USA

Reżyserzy:
Nathan Greno, Byron Howard


Krótki opis:
Bajka oparta na znanej historii roszpunki opowiedziana w nowoczesny oraz zabawniejszy sposób.

Jedna z tych bajek, na których dorośli bawią się równie dobrze. Humor na dobrym poziomie oraz chemia między bohaterami bez sztuczności.





Tytuł polski / tytuł oryginalny:
"To właśnie miłość" / "Love Actually"

Rok produkcji:
2003

Kraj produkcji:
Wielka Brytania

Reżyser:
Richard Curtis

Krótki opis:
Kilka dni kresu świątecznego z życia kilku osób. Każdy z nich ma zarówno problemy jak i powody do radości.


Następny tytuł od tego reżysera i następna wyśmienita brytyjska komedia z dodatkiem dramatu i romansu. Zawiera wszystko co potrzebne do wzruszeń jak i relaksu.


Tytuł polski / tytuł oryginalny:
"Bezsenność w Seattle" / "Sleepless in Seattle"

Rok produkcji:
1993

Kraj produkcji:
USA

Reżyser:
Nora Ephron

Krótki opis:
Syn niedawno owdowiałego mężczyzny, aby znaleźć mu nową dziewczynę, dzwoni do radia i składa ofertę.

Znany klasyk komedii romantycznych ma w sobie to "coś". Może to klimat kina lat 90-tych, może to młodzi Tom Hanks i Meg Ryan, a może niewymagająca, a jednak urocza fabuła.




Tytuł polski / tytuł oryginalny:
"Oświadczyny po irlandzku" / "Leap Year"

Rok produkcji:
2010

Kraje produkcji:
USA, Irlandia

Reżyser:
Anand Tucker

Krótki opis:
Anna wybiera się do Irlandii, aby w specjalny dzień oświadczyć się swojemu partnerowi. Nie wszystko jednak idzie po jej myśli. 

Wydawać by się mogło, że to kolejna tandetna komedia romantyczna. Jednak Amy Adams i Matthew Goode to tak dobrze dobrany duet, że z przyjemnością ogląda się nawet te sztampowe sceny, których zresztą jest niewiele.
.



Tytuł polski / tytuł oryginalny:
"Tamte dni, tamte noce" / "Call me by your name"

Rok produkcji:
2017

Kraje produkcji:
Włochy, Francja

Reżyser:
Luca Guadagnino

Krótki opis:
Kiedy do Włoch przyjeżdża nowo zatrudniony przez ojca mężczyzna, Elio zakochuje się po raz pierwszy.

Nie jest to film dla wszystkich, są tacy, którzy są zachwyceni, są też tacy, których historia nie wzruszyła. Bez względu na osobiste odczucia trzeba przyznać, że film ma niesamowite zdjęcia.

czwartek, 6 lutego 2020

Dostarczyć wiadomość. | "1917"

Tytuł polski / tytuł oryginalny:
"1917" / "1917"

Rok produkcji:
2019

Kraj produkcji: 
USA

Reżyser:
Sam Mendes

Obsada: 
George MacKay, Colin Firth, Dean-Charles Chapman

Krótki opis:

Podczas I Wojny Światowej, dwóch brytyjskich żołnierzy ma za zadanie przekazania rozkazu odwołującego atak. Jeśli nie uda im się przekazać go w porę, skutki będą tragiczne. Jednak aby dotrzeć z wiadomością, muszą oni przekroczyć linię frontu.





Filmy wojenne są trudne, z perspektywy widza jak i z perspektywy twórcy. Oglądanie wojny na ekranie, nawet wiedząc, że to "tylko" aktorzy, jest smutne, frustrujące, przygnębiające. Zdecydowanie nie jest to gatunek dla każdego. Również osoba, która decyduje się na nakręcenie filmu o tematyce wojennej ma przed sobą niełatwe zadanie. Nie jest to historia fikcyjna o duchach czy o zjawiskach paranormalnych, jest to horror, który wydarzył się naprawdę. Należy przedstawić realia panujące w tamtym okresie, pamiętając przy tym, że istnieje pewna granica smaku, szacunku oraz prawdy. "1917" na dobrą sprawę nie zmusza widza to skupiania się na fabule ani na scenach batalistycznych per se, za to wciąga sposobem operowania kamerą. Film nakręcony jako tzw. "one shot", przez większość czasu oglądamy jedno ujęcie, bez żadnych cięć. Każe nam to, chcąc nie chcąc, z uwagą śledzić akcję, która przez pierwsze 25 minut nie daje nam prawie nic oprócz marszu głównych bohaterów. Dźwięk oraz muzyka są ogromnymi atutami, napięcie budowane jest w sposób bezbłędny. Złowroga cisza sprawia, że oczekujemy wybuchu lub wroga wyskakującego z okopu. 
Film momentami przypominał mi "Dunkierkę", która również nie skupiała się na krwawym obliczu wojny, pokazywała raczej jak wykańczająca psychicznie jest wojna - dla żołnierzy jak i dla obserwatorów. 

Komu polecam?:

  • osobom, których uwagę oprócz fabuły przykuwa strona "techniczna" - muzyka, operowanie kamerą oraz montaż
  • lubiącym filmy wojenne, które nie opierają się głównie na scenach batalistycznych
Ocena:

7/10

sobota, 25 stycznia 2020

Carpe Diem! | "Stowarzyszenie Umarłych Poetów"

Tytuł polski / tytuł oryginalny:
"Stowarzyszenie Umarłych Poetów" / "Dead Poets Society"

Rok produkcji:
1989

Kraj produkcji: 
USA

Reżyser:
Peter Weir

Obsada: 
Robin Williams, Ethan Hawke, Robert Sean Leonard

Krótki opis:

Do szanowanego i restrykcyjnego liceum dla chłopców zostaje przyjęty nauczyciel angielskiego, który ma nietypowe podejście do nauki. Dzięki niemu uczniowie odkrywają nieznane drogi rozwoju, jednak nie podoba się to dyrekcji.



Znana historia nauczyciela z pasją oraz jego uczniów cieszy się popularnością aż do dzisiaj. Dlaczego? Co jest tak poruszającego, podnoszącego na duchu a zarazem melancholijnego w tak prostej opowieści? Głównych postaci jest kilka, jednak fabuła skupia się najbardziej na nowym profesorze od angielskiego, który jest rewolucją w życiu niektórych chłopców oraz na dwóch uczniach - niespełnionym Neilu Perrym oraz nieśmiałym Toddzie Andersonie. Przez czas trwania seansu obserwujemy zmianę tych dwóch nastolatków, obserwujemy jak otwierają się na nowe doznania, jak stają się bardziej odważni, świadomi oraz wrażliwi na otaczający ich świat i sztukę. Pomimo tego, że nie wszystko przychodzi im z łatwością, muszą stawiać czoła innym problemom to nadal próbują i nie wybierają prostej drogi. 
Film można odbierać na różne sposoby, w zależności od wrażliwości, od sytuacji, w której się akurat znajdujemy. Może on się wydawać naiwny lub nierealny, lecz odnoszę wrażenie, że trochę w nim o to chodzi - magiczna atmosfera inspiruje do działania. 

Komu polecam?:

  • osobom wrażliwym na sztukę, poezję oraz pogoń za marzeniami...
  • ...a jednocześnie cynikom, którzy być może (jeszcze) nie wyznają hasła "carpe diem"
Ocena:

8/10

niedziela, 12 stycznia 2020

Brytyjski humor z umiarem | "Fleabag"

Tytuł polski / tytuł oryginalny:
"Współczesna dziewczyna" / "Fleabag"

Rok produkcji:
2016-2019

Kraj produkcji: 
Wielka Brytania

Reżyser:
Phoebe Waller-Bridge

Obsada: 
Phoebe Waller-Bridge, Olivia Colman, Andrew Scott

Krótki opis:

Młoda kobieta próbuje na nowo odnaleźć cel po tragicznym wydarzeniu. Przy okazji rozwiązuje problemy związane ze swoją rodziną, pracą oraz miłością, wszystko to opakowane słodko-gorzkim humorem.




Phoebe Waller-Bridge pisze tak dobre scenariusze, że w ciemno można brać wszystkie produkcje, których jest autorką. "Fleabag" ma dwa sezony, w sumie 12 odcinków, 20 minut każdy i wszystko połyka się w jedno popołudnie, a po ostatnim epizodzie czuć smutek, że to już koniec. Przez pierwsze minuty trzeba przyzwyczaić się do sposobu prowadzenia narracji, burzenia czwartej ściany oraz poczucia humoru, który jest jedną z głównych zalet tego serialu. Nie jest to w żaden sposób typowy sitcom z żartami w stylu "Teorii wielkiego podrywu", znajdziemy tu naturalny, sytuacyjny humor, abstrakcję idącą w stronę Brytyjczyków. Nie jest to jednak jedna wielka ironia, za komediową osłoną kryją się słabości i lęki głównej bohaterki. To jej oczami widzimy świat, dzięki jej retrospekcjom powoli odkrywamy dlaczego zachowuje się w taki sposób. "Fleabag" serwuje nam niewymuszone żarty, płynną narrację oraz sprawia, że czujemy potrzebę skończenia całego serialu w jeden dzień.
Nic dziwnego, że otrzymał 6 nagród Emmy oraz Złotego Globa.

Jeśli ktoś będzie tak ja ja zakochany w tym tytule, szczerze polecam "Crashing" również napisany przez Phoebe, dostępny na netflixie.

Komu polecam?:

  • komuś, kto szuka serialu komediowego opartego na sytuacyjnych i naturalnych żartach zamiast sztampowych gagach
  • komuś, kto ma wolny dzień/wieczór i szuka niezbyt wymagającego tytułu na binge-watching
Ocena:

9/10

czwartek, 9 stycznia 2020

Przyjaciółki rządzą! | Gorzkie wino

Tytuł polski / tytuł oryginalny:
"Gorzkie wino" / "Wine Country"

Rok produkcji:
2019

Kraj produkcji: 
USA

Reżyser:
Amy Poehler

Obsada: 
Amy Poehler, Maya Rudolph, Rachel Dratch.

Krótki opis:

Grupa przyjaciółek wynajmuje dom w malowniczej części Kalifornii, aby uczcić 50 urodziny jednej z nich. Kobiety znają się już od długiego czasu, jednak ten jeden wyjazd może okazać się przełomowy dla ich przyjaźni.






Zacznę od tego, że (niestety) prawie zawsze zanim zasiądę do oglądania filmu, muszę spojrzeć na to jak został oceniony przez innych, jakie są jego zalety, a dlaczego lepiej warto go sobie darować. Czemu to jest zbędne? Bo każdy ma swój gust, inne doświadczenia, inną wrażliwość! Coś, co dla mnie jest mdłe i nudne, dla kogoś może być przewodnikiem i inspiracją. Coraz bardziej staram się nie sugerować opiniami innych i wyrabiać własne zdanie. W przypadku "Gorzkiego wina" nie widziałam żadnych recenzji  - o to chodziło. Zaczęłam oglądać go "z rozbiegu", szukając czegoś lekkiego i niewymagającego. Obawiałam się płytkiego humoru niczym ze słabych sitcomów pokroju "Teorii wielkiego podrywu", a byłam mile zaskoczona. W dodatku Maya Rudolph, która jest dla mnie komedią samą w sobie, była wisienką na torcie. Film jest lekki, z typowym rozpoczęciem i "zwrotem akcji", jednak urzekły mnie w nim naturalne dialogi (naturalne jak na komedię), niewymuszony humor oraz klimat wyjazdu z przyjaciółkami. Tutaj chcę się odnieść to komentarzy użytkowników forum, którzy często twierdzili, że humor jest infantylny i nijaki (przez co tak niska średnia ocena 5/10). Jednak znalazła się opinia mówiąca, że nikt, kto nie identyfikuje się w jakiś sposób z bohaterkami, nie poczuje klimatu tego filmu w 100%. I tu się zgadzam. Czułam ciepło oraz swego rodzaju komfort oglądając grupę przyjaciółek spędzających wspólnie weekend, wiedząc, że sama mam podobną sytuację. Na ocenę w ogromnym stopniu mają wpływ doświadczenia oraz emocje - co jest oczywiste :). 

Komu polecam?:

  • komuś, kto ma jedną, dwie, lub grupę przyjaciółek (lub przyjaciół), których zna od dawna
  • komuś, kto zna i lubi twórczość Amy Poehler oraz Mayi Rudolph
Ocena:
7/10

poniedziałek, 6 maja 2019

Jak ojciec z synem i sędzia z prawnikiem - "Sędzia"

Tytuł polski / tytuł oryginalny:
"Sędzia" / "The Judge"

Rok produkcji:
2014

Kraj produkcji: 
USA

Reżyser:
David Dobkin

Obsada: 
Robert Downey Jr., Robert Duvall, Vera Farmiga.

Krótki opis:

Hank, znakomity prawnik z wielkiego miasta wraca w swoje rodzinne strony na pogrzeb matki. Na miejscu witają go dwaj bracia oraz ojciec sędzia, z którym Hank nie jestem w najlepszych stosunkach. Gdy okazuje się, że sędzia został oskarżony o morderstwo, bohater będzie musiał zmierzyć się nie tylko z rozprawą, ale również ze wspomnieniami pozostawionymi w miasteczku.




Nie jest to typowy film o synu marnotrawnym powracającym na stare śmieci i odbudowującym kontakty z bliskimi. Owszem, Robert Downey Jr. (świetna rola) odgrywa postać mężczyzny, który uciekł z rodzinnej miejscowości i teraz odnosi sukcesy z daleka od swojej przeszłości. Po pogrzebie matki ma ochotę jak najszybciej znów stamtąd wyjechać jednak zostaje dla ojca. W filmie pojawia się wiele wątków pobocznych, między innymi romans Hanka z byłą koleżanką ze szkoły. Jednak najbardziej skupiają uwagę nierozwiązane problemy oraz chowane urazy między prawnikiem a jego ojcem. Chociaż film trwa ponad 2 godziny nie jest on w żadnym stopniu przegadany. Każda scena zaczyna się i kończy w punkt. Rozmowy między Hankiem a poszczególnymi osobami z rodzinnego miasta nie są "nadmuchane". Do "Sędziego" najbardziej pasuje określenie dramatu obyczajowego, bo chociaż można go nazwać również dramatem sądowym to kluczową wartością są więzy rodzinne. 

Komu polecam?:

  • komuś, kto wie ile urazów i cierpienia chowają przed sobą osoby, które są sobie najbliższe
  • komuś, kto szuka słodko-gorzkiego filmu
Ocena:
7/10

wtorek, 23 kwietnia 2019

"Zaproszenie" - niepokojąca kolacja w gronie przyjaciół.

Tytuł polski / tytuł oryginalny:
"Zaproszenie" / "The invitation"

Rok produkcji:
2015

Kraj produkcji: 
USA

Reżyser:
Karyn Kusama

Obsada: 
Logan Marshall-Green, Tammy Blanchard.

Krótki opis:

Will wraz ze swoją dziewczyną otrzymują zaproszenie na kolację od jego byłej żony. Na miejscu spotykają również starych znajomych Willa. Pozornie przyjemne spotkanie przyjaciół po latach wzbudza w nim niepokój. Z każdą kolejną minutą jest coraz bardziej przekonany, że dzieje się coś niedobrego.





Film "Zaproszenie" można określić mianem filmu slow-burn. Oznacza to, że przez większość czasu budowane jest napięcie, które prowadzi nas do efektownego (lub nie) punktu kulminacyjnego. Przypadł mi on do gustu również dlatego, że lubię, gdy w pozornie normalnej sytuacji wyczuwalna jest atmosfera podenerwowania. Tu od początku widzimy, że główny bohater nie czuje się komfortowo jadąc do domu swojej byłej żony (domu, w którym kiedyś razem mieszkali) oraz jej nowego chłopaka. Po dotarciu na miejsce nadal zachowuje się on niepewnie, przez co zmusza nas do podejrzewania, że coś tu nie gra. Tylko właściwie czemu? W domu znajdują się jego dawni przyjaciele, którzy cieszą się na jego widok, jego była żona wydaje się szczęśliwa. Szczęśliwa, tak jakby nie była sobą. Film może być momentami nużący, ponieważ główny bohater, Will, jest tak podejrzliwy, że często nie wiemy co dzieje się z resztą gości, bo śledzimy jego poczynania. Nie są to jednak długie momenty i da się przez nie przejść.

Komu polecam?:

  • komuś, kto niekoniecznie szuka ciągłej akcji i sensacji, a zamiast tego woli wolno rozwijającą się akcję
  • komuś, kto lubi czuć atmosferę niepokoju w codziennych sytuacjach.
Ocena:
7/10






Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia