niedziela, 23 grudnia 2018

"Dom z papieru" - hiszpański napad.

Tytuł polski / tytuł oryginalny:
"Dom z papieru" / "La casa de papel"

Rok produkcji:
2017-

Kraj produkcji: 
Hiszpania

Twórca:
Alex Pina

Obsada: 
Alvaro Morte, Miguel Herran, Pedro Alonso. 

Krótki opis:

Ośmioro bandytów, wybranych przez głównodowodzącego Profesora, po miesiącach przygotowań napada i zamyka się z 67 zakładnikami w hiszpańskiej mennicy. Przez kolejne godzinny prowadzą szaloną grę z policją.





Tym razem postanowiłam podzielić się moją opinią na temat serii Netflixa. W ostatnich miesiącach mówi się o niej coraz częściej, ponieważ widzowie pokochali pierwsze dwa sezony, a platforma zapowiedziała na 2019 rok kolejne odcinki. Nie bez powodu "Dom z papieru" zyskał taką popularność. Paradoksalnie w wielu momentach serialu zapominałam, że bandyci włamali się tam dla pieniędzy. Bardziej interesujące wydawał się sposób wodzenia policji za nos - chociaż czasem trzeba było patrzeć na to z przymrużeniem oka. Natomiast większość serialu "robią" postacie. Wyraziste, różniące się od siebie, nierzadko irytujące, ale gdyby którejś zabrakło, czar by prysł. Psychopatyczny i chłodny Berlin, na którego punkcie oszalało wielu widzów (a szczególnie widzek, nie oszukujmy się) i sama w tym gronie się znalazłam. Nawet jeśli od czasu do czasu w scenariuszu brakuje elementu, to trudno się nudzić podczas seansu. Całe dwa sezony to przebieg napadu - nie ma przejścia z dnia na dzień, tylko z godziny na godziny. Tempo jest intensywne. A smaczku dodaje hiszpański język.


Komu polecam?

  • Komuś, kto lubi oglądać grupę nieznajomych, niezmiernie się od siebie różniących, w akcji
  • Komuś, kto lubi szybko i częste zwroty akcji, nawet jeśli nie zawsze są idealne

Ocena:
7/10





niedziela, 2 grudnia 2018

"Narodziny gwiazdy" - Romans na scenie

Tytuł polski / tytuł oryginalny:
"Narodziny gwiazdy" / "A star is born"

Rok produkcji:
2018

Kraj produkcji: 
USA

Reżyser:
Bradley Cooper

Obsada: 
Bradley Cooper, Lady Gaga, Sam Elliott.

Krótki opis:

Znany, uzależniony od alkoholu i narkotyków muzyk poznaje utalentowaną wokalnie Ally. Między nimi rodzi się uczucie, a ona staje się sławną piosenkarką.






Trzeba powiedzieć to wprost - duży rozgłos tej produkcji przyniósł nie tylko fakt, że wyreżyserował go Bradley Cooper, lecz wybór głównej roli kobiecej. Po udanym występie w "American Horror Story", za który otrzymała Złotego Globa, Lady Gaga nie przestaje rozwijać się w kierunku aktorstwa. Niesamowicie utalentowana wokalnie mogła pochwalić się swoją skalą głosu w tym musicalu. Sam film w moim przekonaniu był dość schematyczny, można stwierdzić "klasyczna opowieść o dwóch nieznajomych (tu akurat muzyków), przepełniona magicznymi wzlotami i głębokimi upadkami, która ukazuje, że miłość (prawie) wszystko przetrwa". Pisząc "prawie" mam na myśli konkretną sytuację, ale nie zdradzę. Pierwszy raz ta historia została nakręcona w latach 30-stych, "Narodziny gwiazdy" z roku 2018 są już czwartym remake'em, dlatego fabuła może wydawać się nieco nieinnowacyjna. Niemniej nie odbiera jej to uroku, ponieważ trzeba przyznać, że atmosfera, chemia między głównymi bohaterami oraz komponujący się ze wszystkim soundtrack tworzą magiczną całość. Trwa 2 godziny 15 minut, w mojej opinii o 15 minut za długo, w pewnych momentach się ciągnie, ale jest to ledwo zauważalne.

Komu polecam?: 


  • Zdecydowanie komuś, kto szuka romantycznej historii połączonej z dramatem oraz wodospadu łez pod koniec seansu. 
  •  Fanom musicali, ale z dobrze rozegraną (niekoniecznie oryginalną) fabułą.

Ocena:
7/10

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia